Wykorzystanie produktów pszczelich w chorobach kardiologicznych

Jednym z najskuteczniejszych sposobów przeciwdziałania rozwojowi chorób cywilizacyjnych jest zgodnie z zasadą „lepiej zapobiegać, niż leczyć” – oczywiście profilaktyka. Poza odpowiednią higieną stylu życia, warto sięgnąć również po naturalne metody, które mogą nie tylko zapobiegać, ale jak się okazuje, również wspomagać właściwe leczenie. Jedną z takich metod, znaną od pokoleń – jest tzw. apiterapia, czyli leczenie produktami pszczelimi. W swoich założeniach, opiera się na wykorzystaniu takich produktów jak miód, wosk pszczeli, pyłek kwiatowy, pierzga, propolis, mleczko pszczele, zasklep miodowy a nawet jad pszczeli.

W przypadku dolegliwości ze strony układu krążenia, warto skupić się na miodzie – badania przeprowadzone w Niemczech wykazują bowiem, że jego regularne spożywanie wpływa korzystanie na ukrwienie dużych naczyń sercowych, normuje wegetatywne zaburzenia krążenia, wpływa na zwolnienie częstotliwości skurczów serca przy jednoczesnym podniesieniu ich efektywności. Uspokaja także tętno. Oznacza to również, że wystarczy spożywać ok. 100-120 g miodu dziennie przez trzy tygodnie, aby poszerzyć naczynia wieńcowe, zwiększyć diurezę i zmniejszyć uczucie ucisku w klatce piersiowej. Tyle w teorii, pamiętajmy bowiem, że to dość duża ilość ze względu na jego kaloryczność. Jeżeli zaś mówimy o nadciśnieniu – okazuje się, że miód jest już skuteczny od porcji 50 g dziennie. Taka dawka jest wystarczająca, aby korzystnie wpłynąć na układ krążenia, gdyż ten słodki, pszczeli przysmak zmniejsza lepkość krwi i obniża poziom cholesterolu we krwi. Podobnie sprawa ma się w przypadku miażdżycy – systematyczne przyjmowanie miodu sprawia, że pozytywnie on wpływa na metabolizm tłuszczów. Według badań, spożywanie 75 g miodu (ok. 3 łyżek) na dobę przez okres trzech miesięcy sprawia, że zwiększa się wydolność serca, zmniejsza dolegliwości bólowe, normuje i uspokaja rytm snu, a także wpływa pozytywnie na ogólne samopoczucie.

Jaki miód wybrać? Przede wszystkim, powinniśmy się kierować odpowiednią ilością terpenów – ponieważ to właśnie te produkty cechują się największą skutecznością w przypadku leczenia zaburzeń akcji serca i nerwic. Miody zawierające duże ilości terpenów to m.in. miód melisowy, kasztanowy, nostrzykowy, lawendowy i kozłkowy. Ponadto, skutecznym miodem obniżającym ciśnienie jest miód rzepakowy, lipowy i nostrzykowy. Jeżeli zaś chodzi o miażdżycę, poleca się miód spadziowy iglasty, miód malinowy i gryczany. Uważa się, że korzystny wpływ na ciśnienie może mieć również miód nektarowy z dodatkiem koncentratu aronii i melisy.

Skupiając się na dolegliwościach o podłożu kardiologicznym, pamiętajmy również o dobroczynnym wpływie stosowania pierzgi. Pomaga ona uzupełnić niedobory ATP (adenozynotrifosforanu), czyli bardzo ważnego biokatalizatora w pracy serca, działającego w obrębie jego komórek. Ponadto, wpływa on również na zwalczanie wolnych rodników, które mogą wpływać na osłabienie sposobu, w jaki serce pracuje. Stosowanie pierzgi sprawia, że zwiększa ona siłę jego skurczu, co przekłada się na jego wydolność.

Podobnie ma się sytuacja z pyłkiem kwiatowym, który według badań prowadzi do dużej poprawy niewydolności serca i usuwa stan wyczerpania fizycznego, który jest naturalnym następstwem tej choroby. Warto jednak podkreślić, że pożądane efekty są możliwe do uzyskania jedynie za sprawą długotrwałego przyjmowania tego produktu. Wskazuje się, że optymalne efekty można uzyskać po 6, a nawet 12 miesiącach przyjmowania pyłku w dawkach rzędu 20-45g. Wtedy pyłek powinno się spożywać w 2-3 dawkach przed posiłkami, popijając ciepłą wodą, lub herbatą.

Pamiętajmy jednak, że to zaledwie część odpowiedniej profilaktyki, która pozwoli ochronić nas przed jednymi z dominujących chorób cywilizacyjnych, jakimi są choroby układu krążenia. Żadna bowiem terapia nie zastąpi odpowiedniej higieny stylu życia i zbilansowanej diety. W przypadku osób narażonych na ryzyko związane z dolegliwościami ze strony układu krążenia – poza koniecznym nadzorem i opieką lekarza – można sięgać po naturalne metody wspomagające właściwe leczenie. Warto podkreślić to jednak bardzo wyraźnie; taka terapia powinna być jedynie środkiem pomocniczym, wspierającym tę właściwą – zaleconą przez lekarza specjalistę.