Maść na bazie propolisu

Propolis to nic innego, jak kit pszczeli – czyli substancja żywiczna o balsamicznym zapachu pozyskiwana przez pszczoły z roślin i kwiatów do uszczelniania swoich gniazd, aby ochronić je przed drobnoustrojami, wiatrem i zimnem. Ze względu na swój skład i wynikającym z niego właściwościom zdrowotnym jest nie tylko bardzo popularny, ale również skuteczny. Potwierdzają to badania naukowe, dzięki którym udało się wyodrębnić ok. 300 substancji aktywnych, mających czynny udział we wspieraniu funkcjonowania organizmu. To prawdziwy sprzymierzeniec układu odpornościowego – dłużej stosowany wspiera pracę układu immunologicznego, dzięki czemu wspomaga reakcję obronną organizmu na drobnoustroje i ogranicza rozwój wirusów i bakterii. Jest zatem skuteczny nie tylko w przypadku leczenia schorzeń, ale także sprawdza się jako suplement diety o działaniu profilaktycznym.

Dzięki zawartości szeregu witamin, m.in. prowitamin A, witamin z grupy B i witamin C, D, E, a także mikro i makroelementom w postaci polifenole, aminokwasów i biopierwiastków takich jak wapń, magnez, żelazo, miedź, cyna i cynk wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Z tego też powodu doskonale odnajduje się w kosmetyce – łagodzi podrażnienia, zaczerwienia i sprzyja odbudowie naskórka. Działa również przeciwzmarszczkowo i nawilżająco. Sprawdza się także w walce z łupieżem, trądzikiem i łojotokiem.

Ze względu na swoją postać, doskonale nadaje się do sporządzenia maści, która stosowana miejscowo złagodzi podrażnienia, a także przyspieszy gojenie i bliznowacenie się ran. Jej działanie przeciwgrzybiczne pozwoli zwalczać objawy grzybicy skórnej, przeciwzapalne właściwości pomogą osobom zmagającym się z łuszczycą, a także zlikwiduje pleśniawki i afty w jamie ustnej.

Preparaty w postaci maści na bazie propolisu możemy zakupić niemal w każdej aptece, natomiast chcąc odrobinę zaoszczędzić – bądź mieć pewność, że posiadany przez nas produkt jest w stu procentach naturalny, warto rozważyć przygotowanie takiej maści samemu. W takiej sytuacji, najczęściej proponowane są jej dwa warianty; na bazie alkoholu i bez.

Maść propolisowa bez alkoholu: Aby przygotować maść bez dodatku alkoholu, będziemy musieli zaopatrzyć się oczywiście w propolis, wazelinę kosmetyczną, pojemnik w którym przygotowaną maść będziemy przechowywać, a także w garnek z wodą i naczynie do kąpieli wodnej.

  1. Czysty propolis (w postaci grudek lub w proszku) mieszamy w naczyniu z wazeliną kosmetyczną w zależności od tego, jakie proporcje będziemy chcieli otrzymać – należy przy tym pamiętać, że zaleca się aby zawartość propolisu nie przekraczała rzędu ok. 30%.
  2. Tak wymieszany preparat wstawiamy do większego naczynia z gorącą wodą, przygotowując tzw. kąpiel wodną.
  3. Należy zaczekać ok. 10 min lub w razie konieczności zamieszać, aby otrzymać odpowiednią konsystencję.
  4. Uzyskaną substancję możemy przecedzić przez sito, aby otrzymać ją w postaci całkowicie płynnej, pozbawionej grudek.
  5. Przelać do przygotowanego pojemnika, w którym będziemy przechowywać maść.
  6. Po ostygnięciu maść jest gotowa do stosowania.

Opcjonalnie można również wzbogacić maść o dodatkowy składnik – o lanolinę.

Maść propolisową z alkoholem: Jest to proces wymagający dużo większych nakładów czasowych. Będziemy potrzebować oczywiście propolis, wazelinę kosmetyczną, naczynie, w którym przygotujemy kąpiel wodną, garnek z wodą, słoik, a także pojemnik, w którym będziemy przechowywać preparat – no i oczywiście główny składnik, odróżniający tę maść od poprzedniej, czyli spirytus o stężeniu 70%. Warto podkreślić, że 70% to górna granica, ponieważ większa zawartość alkoholu całkowicie zniszczy właściwości kitu pszczelego.

  1. Przygotowujemy ekstrakt propolisowy – ok. 50g rozdrobnionego kitu pszczelego zalewamy 500ml spirytusu do słoika.
  2. Odstawiamy na ok. dwa tygodnie.
  3. Należy dbać o to, aby codziennie wstrząsnąć słoikiem; wszystkie substancje muszą się odpowiednio wymieszać.
  4. Po upływie czternastu dni przygotowaną w ten sposób miksturę odstawiamy do lodówki na jedną dobę.
  5. Odcedzamy i przechowujemy już tylko w temperaturze pokojowej.

Jeżeli zdecydujemy się na stosowanie propolisu, należy pamiętać, że jest on silnym alergenem i może wywołać reakcję alergiczną – szczególnie u osób zmagających się z uczuleniem na produkty pszczele, a także w przypadku osób stosujących równolegle leki. Typowym objawem uczulenia jest zaczerwienienie i swędzenie skóry. Może wystąpić również opuchlizna, a przyjmowany doustnie może spowodować obrzęk spadek ciśnienia tętniczego. Jednym z polecanych, bezpiecznych sposobów na ocenę reakcji organizmu jest wtarcie odrobiny kitu pszczelego w zgięcie ręki i obserwowanie ewentualnych skutków ubocznych. W przypadku wątpliwości, wskazana jest konsultacja z lekarzem lub farmaceutą, która pozwoli ostatecznie rozstrzygnąć, czy stosowanie propolisu będzie dla nas całkowicie bezpieczne.